Forspoken - recenzja na PS5. Z pamiętnika kociego niewolnika
Z tą produkcją raczej nie planowałam mieć styczności. A jednak trafiła ona w moje ręce – i ani trochę nie żałuję, że tak się stało. Szkoda tylko, że technicznie wyszło dość słabo.
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe