Jak Lightning dosiada konia, czyli wrażenia z genialnego Final Fantasy XIII
W ostatnich dniach pojawiło się dość sporo wiadomości o Final Fantasy XIII, a większość z nich zgrabnie podsumował Maciu. Z rzeczy nie wspomnianych przez niego warto nadmienić, że gra będzie długa, bo bez pobocznych zadań ma zająć około 50 godzin. Zawiedzeni mogą poczuć się bardziej ortodoksyjni miłośnicy japońszczyzny, gdyż w zachodnim wydaniu głosów oryginalnych seiyuu niestety nie usłyszymy. Do dobrych wiadomości za to na pewno należy fakt, że gra jest podobno już ukończona w 90% na PS3 i 70% na Xboxie i nie jest planowane żadne opóźnienie ani w Japonii, ani w Europie - przypominam, że gra ma się u nas ukazać na wiosnę przyszłego roku. I tyle jeśli chodzi o formalności, a teraz zapraszam do wrażeń z pokazu wraz z opisem m.in. dotychczas nieujawnionych elementów systemu walk.