O wszystkich tych możliwościach jeszcze w maju pisał Hollywood Reporter powołując się na swoje zaufane źródło. Najwyraźniej to ostatnie było dobre, bo pod koniec sierpnia Activision złożył wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego Call of Duty w związku z:
Nagranymi filmami fabularnymi z elementami komedii, przygodowymi, muzycznymi, teatralnymi występami i/lub animacją. Brzmi to dość pokracznie, ale pewnie takie są prawne wymagania, by zastrzeżone było dokładnie to, co ma być zastrzeżone. Abstrahując od tego, co myślicie o samym pomyśle filmu Call of Duty? Ciekawe czy będzie się czymkolwiek różnił od innych filmów wojennych.
[via Destructoid]