Komisja europejska wyrządzi graczom niedźwiedzią przysługę?
Eurowybory już bardzo niedługo, więc temat jak najbardziej na czasie - Komisja europejska. Otóż część komisarzy zgłosiła propozycję uchwały, wedle której gry wideo byłyby objęte dwuletnią gwarancją. Co by to zmieniło? Na przykład to, że w chwili obecnej sklepy detaliczne nie są zobowiązane do zwrócenia nam pieniędzy nawet wtedy, jeśli zarobaczenie gry uniemożliwia nam jej ukończenie, co zostało by ukrócone. Wydaje się, że to świetne rozwiązanie? Z jednej strony tak, ale z drugiej pojawiły się głosy, że mogłoby to wpłynąć na deweloperów, którzy by znacznie ostrożniej podchodzili do innowacji i nie chcąc ryzykować stawiali jedynie na sprawdzone pomysły. Mi ta gwarancja szczerze mówiąc zupełnie nie potrzebna, gdyż i tak gry składuję na półkach, a grając głównie w najlepsze nie spotkałem takiej, której nie mógłbym przez nieudolność twórców ukończyć. A Wy jak to widzicie?