Emulacja pierwszego Xboksa na PC? Phil Spencer jest bardzo chętny

Strona głównaEmulacja pierwszego Xboksa na PC? Phil Spencer jest bardzo chętny
14.06.2017 11:03
Emulacja pierwszego Xboksa na PC? Phil Spencer jest bardzo chętny
Bartosz Stodolny
Bartosz Stodolny

Chciałby też, żeby na blaszakach pojawił się Xbox Game Pass.

bEiXmfyZ

Podczas prezentacji Xboksa One X dowiedzieliśmy się, że nowa konsola będzie wstecznie kompatybilna z pierwszym Xboksem, dodając tym samym nowe gry do pokaźnej już biblioteki tytułów dostępnych w ramach wsparcia Xboksa 360. Biblioteki, z której, jak się okazuje, wcale tak chętnie nie korzystamy. Ale z drugiej strony – dlaczego miałoby tego nie być? Jeśli mam opcję pozbycia się dodatkowego złomu z salonu i ogarnięcia wszystkiego na jednej konsoli, nawet okazjonalnie, to tylko plus dla producenta.

Xbox One X – E3 2017 – World Premiere 4K Trailer

To wszystko na Xboksie, natomiast Microsoft chce stworzyć jeden ekosystem, w którym konsole, urządzenia mobilne i pecety z Windowsem 10 będą się przenikały, nieco zacierając granice między poszczególnymi sprzętami. Dlatego mamy Universal Windows Platform czy Xbox Play Anywhere, dzięki czemu posiadacze komputerów osobistych mogli zagrać między innymi w Gears of War 4, Forza Horizon 3, a w przyszłości zagrają w Forza Motorsport 7 i inne, tworzone przez studia first party, tytuły do tej pory zarezerwowane dla konsol.

A co ze wsteczną kompatybilnością? Elementem, wokół którego Microsoft robi duży szum. W skrócie, Phil Spencer mówi PC Gamerowi: „Tak!”. A potem dodaje:

Zatem nie jest to niemożliwe, Microsoft chce to zrobić, ale wymaga dużo pracy. A co w przypadku pierwszego Xboksa? Tutaj sprawa wygląda nieco prościej, jak mówi Spencer:

Fajnie, gdyby udało się dodać gry z poprzednich Xboksów na PC (Red Dead Redemption, patrzę na ciebie). Są co prawda nieoficjalne symulatory, XQEMU i Cxbx-Reloaded dla pierwszego Xboksa oraz Xenia dla X360, ale z ich działaniem bywa różnie. Nie obsługują wszystkich gier, a część z tych działających, robi to w ograniczony sposób. No i to jednak projekty zapaleńców, którzy wszystko robią w swoim, zwykle powolnym, tempie.

Zostaje jeszcze Xbox Game Pass. Kosztująca 40 złotych miesięcznie usługa „gier na żądanie” to dobra oferta dla posiadaczy konsol, której gracze pecetowi mogą im pozazdrościć. Spencer również chce umożliwić korzystanie z Game Passa na PC, choć przyznaje, że na razie Microsoft ma zbyt ubogą bibliotekę gier na tę platformę. Co nie zmienia faktu, że przeglądając gry dostępne w ramach Game Pass na Xboksie, chętnie widziałbym go na pececie. Tym bardziej, że taki Utomik, choć działa dobrze, nie może pochwalić się zbyt wieloma „głośnymi” tytułami.

Bartosz Stodolny