Całkiem ładna ta droga. Indyki często romansują z niskobudżetowymi, ale za to ogromnymi pikselami. Artystom jednak rzadko zdarza się przyciągnąć wzrok i wykorzystać połączenie niedzisiejszej grafiki z rozmiarami nowoczesnych monitorów. Puzzling Dream dało radę, dzięki potęgującemu samotność polu widzenia oraz umiejętnościami operowania kolorem Pawła Matysika. Niespotykany sposób opisywania przedmiotów, czy myśli – zarazem prosty i elegancki – wydawałoby się, że czasami zaśmieca ekran czarno-białą masą liter, lecz w końcowym rozrachunku okazał się przyzwoitą opcją narracji pierwszoosobowej bez wykorzystywania aktorów (z którymi różnie bywa). Dźwięk pozostaje tylko dopasowany, autor o pseudonimie Panu Talus wykonał solidnie ponad 30 utworów, które dopełniają fantastyczny klimat zagubienia.
Na plus:
- Sprawnie sklecony miszmasz gatunków
- Nienachalny wygląd
- Relaksująca historia…
Bardzo dobrze, trójka z minusem:
- … zasłaniana przez nierówny poziom zagadek
- Sztuczne wydłużanie zabawy
- Tylko przeciętna warstwa audio