杰洛特 - Jie lǔo tè
Jedną z wielu rzeczy, które najbardziej mnie zaskoczyły po przyjeździe do Chin, to spora sława Wiedźmina. Patrząc na azjatyckie produkcje, nie sądziłem, że mroczne fantasy z Europy Środkowej może tu znaleźć tak pokaźną grupę odbiorców. Oczywiście chodzi o grę, bo w Azji do niedawna nikt nie miał pojęcia, że istnieje taki pisarz jak Andrzej Sapkowski.