Marvel’s Avengers: A-Day | Official Trailer E3 2019
W rozmowie z Daily Star dyrektor studia, Noah Hughes, opowiedział, że zawartość fabularyzowana to „zaledwie początek”. Po zakończeniu głównego wątku w świecie gry pojawi się jeszcze większe zagrożenie, z którym starcie stawać się będzie regularnie coraz trudniejsze. Wyzwanie skoczy, zatem w pojedynkę mamy sobie już nie dać rady. Trzeba też będzie sporo się napracować przy aktywnościach pobocznych, by odpowiednio podbić poziom postaci. A dodatkowi bossowie mogą być „ogromni” i od razu węszę związane z nimi raidy.
A skoro to wszystko brzmi dokładnie jak The Division 2, nie może być tak, że najpierw gramy w jedną grę, a po jej finale rozpoczyna się kolejna, zupełnie inna. Co absolutnie nie klei się z rezolutną obietnicą „prawdziwej gry AAA dla pojedynczego gracza”. Nie chciałbym mieć racji, ale przeczuwam co najwyżej niezłą produkcję z wystarczająco ogarniętym post-game’em, aby zbudować jakąś społeczność. Cholernie powtarzalną, ale olbrzymią pod względem sztucznie „odsuwanej” od gracza zawartości. Istne przeciwieństwo Spider-Mana od Insomniac.