Już w 2011 roku teoretycznie można było zmusić Bulletstorma do działania w 4K, dopiero teraz gra jest jednak naprawdę do tego przystosowana. Lepszej jakości tekstury i bardziej szczegółowe modele postaci sprawią, że w wysokiej rozdzielczości naprawdę gra się teraz lepiej. Szkoda więc, że tego 2160p czy choćby nawet „tylko” 1440p nie dostanie też PS4 Pro. Obie konsole to Full HD i 60 klatek na sekundę. Bez HDR-a i szerokiej palety barw. Podpytałem twórców skąd taka decyzja. Okazuje się, że implementacja tych nowinek technologicznych w starym kodzie nie jest taka prosta jak nam się wydaje.Ciekawostką może być też fakt, że w dobie Unreal Engine 4 Bulletstorm: Full Clip Edition wciąż działa na "tróje". Jest to jednak zaktualizowana "trójka", nowsza względem tego, na czym działał Gears of War: Judgment. People Can Fly musiało przy niej zostać, bo ewentualna migracja na UE4 wiązałaby się ze stworzeniem de facto nowej gry, tyle tylko, że według starych konceptów.Warto podkreślić, że Bulletstorm: Full Clip Edition to remaster, a nie remake. Jeżeli ktoś liczy na zmianę jakościową na wzór Gears of War: Ultimate Edition czy wydanego rok temu Call of Duty 4, to może się zawieść. Przy bezpośrednich porównaniach zmiany są o wiele mniejsze, można rzecz, że bardziej kosmetyczne, dla laika wręcz niedostrzegalne. Mam tutaj na myśli nowsze rozwiązania przy zabawie światłem/cieniem, bardziej szczegółowe modele, znacznie zredukowane względem poprzednika czasy ładowania czy w końcu tysiące małych poprawek technicznych. Dużych w sumie także, Full Clip Edition pozwala wszak grać w Bulletsotrma na PC bez Games for Windows Live. Twórcy sami przyznają, że gra jest teraz znacznie bardziej dopracowana. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że odświeżali ją już po stworzeniu dla Epic Gears of War: Judgment, mając potężne know-how.Po dwóch godzinach z haczykiem z padem w ręce w warszawskiej siedzibie developera wiem, że będę chciał spędzić w Bulletstromie więcej czasu. Dla tego wulgarnego klimatu, dla niepodrabialnego strzelania i nowego trybu rozpierduchy. Równie mocno co jaram się Bulletstormem boję się jednak, że trochę myląca kampania marketingowa Gearbox i wygórowana cena, bez taryfy ulgowej dla posiadaczy pierwowzoru, a do tego zły klimat współpracy z G2A, pogrzebią ten polski diament. A trzeciej szansy już raczej nie dostanie.Bulletstorm: Full Clip Edition to potrzebny remaster. Pecetowcom, którzy będą mogli grać bez GFWL. Konsolowcom, którzy doświadczą 60 klatek na sekundę. I People Can Fly, które już pracuje nad kolejną grą FPS i mam wrażenie, że wypatruje tego przysłowiowego wiatru w żagle.