Blaszana szopka: Gra na emocjach
Zygmunt Miłoszewski w swoich felietonach poruszył arcy-ciekawy temat pornograficznego podejścia do scenariuszy w grach, oraz braku katartycznych przeżyć w grach. Nasze wymagania urosły i spodziewamy się po twórcach, że będą starali się im sprostać. Chcemy Dostojewskiego i Shakespeare'a, a dostajemy kolejne kawałki Michaela Baya, a w najlepszym wypadku Johna Woo (dosłownie, bo współpracował przecież przy niezłym Stranglehold).