activision (strona 54 z 58)

X-Men Origins: Wolverine - recenzja

X-Men Origins: Wolverine - recenzja

Gra X-Men Origins: Wolverine to gra TPP luźno związana z filmem o tym samym tytule. Wspólne elementy są w niej przemieszane z autorską wizją studia Raven. Skoro bohaterem jest Wolverine to odkrycie, że w grze chodzi o rozsmarowywanie po okolicy kolejnych przeciwników trudno nazwać zaskoczeniem. Autorzy wzorowali się przede wszystkim na serii God of War, aczkolwiek dorzucili również odrobinę Tomb Raidera - proste zagadki, wspinaczka, tajemnicze świątynie skryte gdzieś w dżungli. Jednak eksploracja poziomu bez chmary przeciwników dookoła to tylko margines całej gry. Większość czasu spędzicie wypruwając flaki z kolejnych wrogów. Gracz Sięgając po Wolverine musicie wiedzieć, że gra jest brutalna. Pozbawianie przeciwników członków, nabijanie ich na wszelkie wystające elementy otoczenia, fontanny krwi i zwolnienia czasu, umożliwiające przyjrzenie się szczegółom tych akcji to w produkcji Raven chleb powszedni. Miłośnicy chodzonych bijatyk błyskawicznie odnajdą się w zaproponowanym tu systemie walki i będą potrafili czerpać z niego dużą satysfakcję. Doświadczenie nie jest tu jednak konieczne, ponieważ autorzy nie przesadzili z poziomem trudności. Obycie z padem będzie po prostu skutkowało dłuższymi i ciekawszymi combosami, a co za tym idzie większą liczbą punktów doświadczenia. Nie liczcie jednak, że Raven skupił się mocno na elementach RPG - rozwój bohatera jest co prawda odczuwalny (możemy kupować ulepszenia i faszerować Logana mutagenami, zwiększając obrażenia czy zdrowie), ale opcji mamy w nim bardzo mało.
Nowe studia odpowiedzialne za sequele Spidermana i Transformers

Nowe studia odpowiedzialne za sequele Spidermana i Transformers

Activision ma swoją gromadkę deweloperów, którzy regularnie dostarczają wydawcy kolejnych części znanych serii. To wiemy wszyscy i zapewne bez trudu wskazalibyście autorów kolejnych odcinków największych hitów. Po połączeniu z Vivendi firma dostała pod swoje skrzydła kolejne utalentowane ekipy w postaci High Moon i Radical. Czas zaplanować im coś na przyszłość. To pierwsze studio pracowało ostatnio nad słabym Bourne Conspiracy, ale nie wycofuje słów o talencie, ponieważ świetnie bawiłem się przy poprzednim ich projekcie - Darkwatch. Variety donosi, że teraz studio odpowiedzialne będzie za gry z serii Transformers. Jednak jeszcze nie teraz, a dopiero w kolejnym odcinku, którego premiera planowana jest na 2010 rok i nie będzie to już tytuł towarzyszący filmowi.Radical obecnie pracuje nad ostatnimi szlifami Prototype. Skoro ich gra z niezwykle zwinnym bohaterem i nieskrępowanym przemierzaniem miasta, również przez wspinanie się po budynkach, wygląda całkiem ciekawie, to chyba nie powinni mieć problemów z przejęciem pod swoje skrzydła Spidermana, prawda? Activision wydaje się mieć podobne zdanie. Może w końcu doczekamy się porządnej gry z człowiekiem-pająkiem w roli głównej. Web of Shadows od Treyarch sprawiało frajdę przez pięć minut huśtania się między wieżowcami. Potem gra wylądowała w szufladzie. [via Variety]