Ktoś tu chyba nie rozumie idei importu piosenek...
Ehh, i jak tu dziwić się ludziom, którzy jeszcze przed premierą Guitar Hero 5 (za wielką wodą gra jest już w sklepach, wersja na 360 pozbawiona jest zabezpieczeń regionalnych) zaczynali swoje tyrady o odcinaniu kuponów. Nie da się ukryć, że po wypowiedziach Koticka Activision jest na cenzurowanym. W idealnym świecie oznaczałoby to, że teraz każda gra wydawana przez firmę będzie dopracowana i pozbawiona krępujących błędów. Cóż, Guitar Hero 5 swoją pierwszą wpadkę właśnie zaliczyło.