Nintendo wciąż bawi się w cenzurę
Nintendo znane jest już od czasów 8-bitowych konsol z zakrojonej na szeroką skalę politycznej poprawności i wynikającej z niej, często absurdalnej, cenzury. Ponieważ starego psa ciężko nauczyć nowych sztuczek problem wraca przy okazji gry Cabela's Big Game Hunter 2010, w której możemy zabijać bezbronne zwierzęta na łonie natury, ale broń Boże nie wolno nam tego czynić za pomocą broni.