W kalejdoskopie: Assassin`s Creed: Brotherhood
O Assassin's Creed: Brotherhood trudno napisać, by była to najbardziej i najdłużej oczekiwana premiera tego roku. Wszak od urwanego finału drugiej części minął zaledwie rok. Czy ten krótki czas wystarczył Ubisoftowi, by dostarczyć na rynek produkt spełniający oczekiwania fanów? Szybki rzut okiem na średnią ocen wystarczy, aby udzielić równie krótkiej, co czas oczekiwania, odpowiedzi - jak najbardziej tak. Ezio Auditore jest w szczytowej formie, a nowa odsłona jego tańca śmierci z templariuszami zapowiada się na solidnego kandydata do tytułu gry roku: