Zwiastun, którego lepiej nie oglądać przy obiedzie

Zdaję sobie sprawę, że rodzinne obiadki często ustępują miejsca posiłkom przed ekranem komputera. Co zrobić - znak czasów. Jednak czasem pojawia się na nim coś, co potrafi odebrać apetyt. Jak na przykład nowy zwiastun Splatterhouse.

Nie jestem niewiniątkiem i nie odwracam wzroku, gdy na ekranie ktoś okłada swoją ofiarę jej członkami - to tylko gra. Niemniej Splatterhouse postaram się omijać szerokim łukiem. Mieliśmy już w tym roku ciekawsze nawalanki, a zalewanie ekranu krwią to dla mnie za mało. Zwłaszcza, że Piotrek raportował o monotonii rozgrywki.

Maciej Kowalik

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE