Te zmiany są szersze niż się spodziewaliśmy, ale są pozytywne. Wierzymy, że nowy sposób organizacji i zarządzania będzie efektywny i że uwolni potencjał Sony w tej nowej, internetowej epoce.Osobiście jestem mniejszym optymistą niż cytowany ekspert. Stare ludowe porzekadło w swej złagodzonej wersji mówi, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego i tutaj może być podobnie. Owszem, PlayStation, VAIO i Walkman na pewno mają wspólny mianownik, ale jednocześnie są na tyle różnymi produktami, że wydaje mi się, iż lepiej zajmować się nimi osobno. Kaz Hirai po ostatnich wypowiedziach też nie jawi mi się najlepszym kandydatem na to stanowisko.
[via vg247]