Doskonale pamiętam debiut Lost Planet, była to jedna z pierwszych gier jakie kupiłem na swoje 360. Zimowa atmosfera zachwycała, strzelało się świetnie - a sama gra wyglądała zacnie. Dwójka była w porządku, ale przez wielkie ocieplenie, gdzieś zniknął klimat, który tak bardzo podobał mi się w części pierwszej. W trójce znów będzie mróz i śnieg. Tylko ten główny bohater - jakoś mnie nie przekonuje.
Paweł Winiarski