Za miesiąc trzeba będzie znaleźć czas dla Flinthooka

Jeśli słyszałem o tej grze wcześniej, to wypadła mi z głowy. A wygląda kapitalnie.

Obrazek

Tribute Games robi swoje od 2010 roku. A pisząc "swoje" mam na myśli sprytne, niebojące się pixel artu gry, kojarzące się z czasami, gdy pewnie wielu z nas odkrywało w sobie miłość do gier wideo. Wizorb, Mercenary Kings, Curses N Chaos - to część dorobku studia, wydającego średnio jedną grę rocznie. W 2017 będzie nią Flinthook.

FLINTHOOK Gameplay Trailer! OUT NOW! ❤️⚓️

Jak widzicie - hak w tytule nie wziął się przypadkowo. Czepianie się czego tylko można (np. by usunąć wrogi pancerz) będzie w tym rogaliku kluczową mechaniką. Od jej wykonania zależy więc dużo, bo łatwo mogłaby frustrować zwłaszcza przy starciach z bossami. Na szczęście zachodni dziennikarze testujący grę na PAX donoszą, że sterowanie nie ma luzów.

Flinhook to gra z proceduralnie generowanymi statkami (planszami), w której wcielamy się gwiezdnego pirata. Autorzy jako źródło inspiracji wskazują Spelunky oraz Rogue Legacy, czyli mierzą wysoko. W rozmowie z Polygonem Jean-Francois Major twierdził, że developerowi wcale nie zależy na tym, żeby jego gra była super trudna. Dla hardkorowców przewidziano osobny tryb, w którym śmierć oznacza utratę wszystkiego i start od zera. Normalni gracze nie muszą się bać.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nasz pirat oprócz haka będzie dysponował też pistoletem blazmowym (Blasma Pistol) i możliwością spowalniania czasu, która ma odnawiać się błyskawicznie, by gracz nie bał się z niej korzystać. Odblokujemy też dodatkowe perki, które będą przechodzić z graczem do kolejnych rozgrywek. No, poza trybem hardcore...

Patrzę na Flinthooka i faktycznie widzę Rogue Legacy oraz pixel art, któremu ktoś poświęcił odpowiednio dużo serca. Czekam. Premiera na PS4, PC oraz Xboksie One 18 kwietnia.

Maciej Kowalik

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE