Z pamiętnika dewelopera: Section 8 

Czy kogoś interesuje jeszcze Section 8? Zwykle daję nowym tytułom kredyt zaufania i czekam, aż autorzy przekonają mnie, że ich praca ma sens i warto czekać na jej efekty. W przypadku gry studia TimeGate wydaje mi się, że czekałem już zbyt długo i ta cierpliwość nie została niczym wynagrodzona. Najnowszy filmik, który ma nas wprowadzić w historię gry jest tak samo sztampowy, jak poprzednie materiały i naprawdę nie wydaje mi się, by przysporzył grze zbyt wielu wielbicieli.

Historia "parszywej kompanii", do której trafiają specjalnie wyselekcjonowane jednostki (choć nie koniecznie oznacza to, że wszystko z nimi w porządku), które później rzucane są (dosłownie) w miejsca najcięższych walk daje spore pole do popisu, jednak rozgrywka wygląda po prostu zbyt słabo, by móc konkurować z Modern Warfare 2, Operation Flashpoint: Dragon Rising czy Bad Company 2.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ