Nic mi o tym nie wiadomo.Przykro. Naprawdę nie rozumiem działań Segi. Mają w ofercie wreszcie porządną (jak się wydaje) grę, która jest w stanie trafić do szerszego odbiorcy poza Japonią i nic z tym nie robią. Podobnie jak tap-chan , nie pojmuję w czym tkwi problem. Japońska premiera przewidziana jest na 26 lutego, niecierpliwym pozostaje zatem import.
Marcin Lewandowski