Assassin's Creed: Unity - recenzja
Rok temu recenzję Assassin's Creed IV: Black Flag zacząłem od wymienienia rzeczy złych, których nie poprawiono, a które od lat stanowią słabe strony serii. Naprawdę liczyłem, że tym razem będzie inaczej, że przenosiny w czasy rewolucji francuskiej coś zmienią. W końcu ta odsłona wyszła już tylko na nowej generacji konsol, to znów zupełnie nowy bohater, okazja na nowy start... Ech, nadziejo, matko głupców...