Wyższa Szkoła Jazdy: gry piłkarskie
Kojarzycie nieco prześmiewcze poradniki oparte na filmach? Takie jak np. szkoła przetrwania w typowym horrorze, gdzie radzi się nam chociażby, by mieć zawsze naładowany akumlator w samochodzie, bo w tych filmach zawsze się psuje. Pomyśleliśmy w redakcji, że dlaczego nie poszukać tego typu absurdów w grach wideo, których przecież w różnych gatunkach nie brakuje? Takie jest właśnie założenie Wyższej Szkoły Jazdy, gdzie będę drwił sobie z różnych nie do końca przemyślanych rozwiązań. Pierwszy odcinek dotyczy gier piłkarskich, gdyż to one napsuły mi ostatnio najwięcej krwi swoimi nie najlepszymi zasadami. Do szewskiej pasji potrafią doprowadzić choćby zawodnicy, których nic i nikt nie jest w stanie powstrzymać, a to przecież dopiero wierzchołek góry lodowej. Dlatego też zachęcam do dopisywania kolejnych punktów na liście mniejszych lub większych absurdów, którą znajdziecie w rozwinięciu. Ponieważ Internet daje większe możliwości niż tylko suchy tekst, niektóre przykłady ziulustrowałem filmikami, do obejrzenia których gorąco zachęcam - to integralna część tego materiału. Dajcie także znać z jakimi gatunkami powinienem się rozprawić w następnej kolejności.