Wystrzegaj się tej babci. Spuści ci łomot w Call of Duty

Strona głównaWystrzegaj się tej babci. Spuści ci łomot w Call of Duty
05.07.2021 14:04
Wystrzegaj się tej babci. Spuści ci łomot w Call of Duty
Źródło zdjęć: © Instagram | Shawn Statham

Jeśli natkniesz się na gracza o pseudonimie TacticalGramma podczas rozgrywki on-line w Call of Duty: Warzone, lepiej uważaj. Pod tym pseudonimem kryje się Michelle Statham, która nie odpuści nikomu. Podobnie jak aktor o tym samym nazwisku, ona też jest zawsze gotowa, by strzelać.

bEEIxLUB

56-letnia Michelle Statham, która spełnia się w roli babci, robi wiele więcej. Jest jedną z najstarszych streamerek udostępniających swoja rozgrywkę w internecie. Przeważnie jej sesje gamingowe trwają 4-5 godzin.

To, co robi wrażenie, to jej setup. Jeśli spodziewaliście się, że zobaczycie staruszkę przy dogorywającym laptopie, jesteście w błędzie. Przed oczami Michelle Statham są 3 monitory, klawiatura RGB, myszka, panele do streamingu, a po bokach 2 nieźle podświetlone pecety. Jeden służy do grania, a drugi do strumieniowania widoku z pola walki w Call of Duty.

Kobieta wspomina, że nie miała okazji spotkać pań w swoim wieku, które grałyby tak zacięcie jak ona. Właściwie to nie spotkała żadnej gamingowej babci. Mimo tego, że drugiej takiej babci chyba nie ma, to wielu starszych Amerykanów nie stroni od gier wideo. Według badania Amerykańskiego Stowarzyszenia Emerytów z 2019 roku, około 44 proc. ankietowanych grywa chociaż raz w miesiącu.

bEEIxLUD

Jakby nie patrzeć, Statham znalazła swoją niszę na Twitchu. W końcu trafiła również na TikToka, gdzie w ciągu 3 tygodni zgromadziła ponad 300 000 obserwujących. Michelle gra przeważnie z innymi streamującymi kobietami i rozmawia z obserwującymi podczas transmisji. Oczywiście nie brakuje podziękowań dla darczyńców ani odpowiedzi na pytania widzów. Dzięki jej życzliwości i niemałym umiejętnościom, Statham zdobywa coraz większe uznanie w świecie graczy, o czym świadczy chęć kolaboracji. Często streamuje rozgrywkę z Snooty Wizard, której co najmniej dorasta skillem.

Przygoda z grami Michelle Statham zaczęła już w 1972 roku. Pierwszą grą był popularny Pong. Z czasem pojawiły się bardziej rozbudowane gry, co doprowadziła do tego, że kilka lat temu kobieta zaczęła transmitować swoje postępy. Opisując przygody z grami, Michelle wspomina, że gdy dzieci szły spać, wraz z mężem przesiadywali przed konsolą całymi nocami. Gdy zaczęła mieć problemy z kciukami przez artretyzm, przerzuciła się na peceta, co wyszło jej na dobre.

bEEIxLVz