Zmien skórke
Logo Polygamii

Wystarczyło przekopać pliki Devil May Cry 5, żeby znaleźć… następną grywalną postać

Devil May Cry 5_20190302221448
Dla wszystkich, którzy grę skończyli, nie będzie to zaskoczeniem. Resztę ostrzegam przed wielkimi spoilerami.

O, to właśnie teraz mogę w końcu napisać, jak bardzo podobał mi się absurdalny twist „piątki”. Jeśli kliknąłeś tutaj z przypadku, Czytelniku, uciekaj czym prędzej. Już, nie ma Cię? Na pewno?!

No, to jak zareagowaliście na a) powrót Vergila (z tym samym głosem, co półtora dekady temu!); b) walkę z Vergilem będącą podsumowaniem całej sagi potomków Spardy, a jednocześnie – piękną kalką tych z Dante’s Awakening. Ja krzyczałem z radości. Uwielbiam takie zagrywki. Uwielbiam być fanem jakiegoś uniwersum i obrywać takimi eksplozjami nostalgii. Skoro zaś DMC 5 było i bez tego konkretnym slasherem, fanserwis jest istną wisienką na torcie, nie zaś tanim chwytem.

Dataminerzy, którzy przeryli się przez pliki pecetowej wersji, znaleźli silne poszlaki wskazujące na plany dorzucenia do nadchodzącego trybu Bloody Palace – nieustannej rzeźni z coraz trudniejszymi kombinacjami przeciwników – bliźniaka Siwego. To absolutnie żadne zaskoczenie. Vergil stał się postacią grywalną w specjalnej edycji „trójki”, wymiatał kataną w DLC do bękarciego DmC, rozszerzył też wachlarz bohaterów w zremasterowanej „czwórce” (dając tam silny trop swojego „powiązania” z Nero). Na tym etapie jego obecność, w jakiejkolwiek formie, jest już tradycją. Widząc pełny zestaw jego ruchów w finałowej walce, od razu pomyślałem, że będzie reklamował jakiś dodatek.

Najfajniejsze jest to, że do tego wpisu wróci za kilka dni wiele osób świeżo po ukończeniu „piątki”. W tym Aśka – zielona w uniwersum psychofanka V. Która napisała, że jeśli jej ulubiony bohater nie dotrwa do końca scenariusza, obrazi się na Capcom. A mówiłem Ci, Asiu, żebyś najpierw chociaż obejrzała sobie „trójkę”? Mówiłem. Zrozum, jakie to jest teraz fajne, gdy było się przy niej te czternaście lat temu.

Więcej na temat:

21
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
4 Komentarze
17 Odpowiedzi
8 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
krissu88
Użytkownik

Jak dobrze wiedzieć, że gra zamiatająca GoW pod dywan stanie się jeszcze lepsza.

sicksteaphoar
Użytkownik

Wciąż nie rozumiem porównania GoWa do DMC 😀 To obecnie dwa inne gatunki.

krissu88
Użytkownik

Chodzi ogólnie o gatunek gier akcji.

gseed
Użytkownik

To porównaj jeszcze DMC do Uncharted, MGSa i nie wiem może GTA. Bo przecież to wszystko gry akcji.

krissu88
Użytkownik

Raczej nie porównam, bo wiesz, uncharted, mgs i gta nie polegają na efekciarskim szlachtowaniu przeciwników bronią białą. Myślałem, że to oczywiste, ale jak widać niektórym trzeba tłumaczyć nawet najbardziej oczywiste rzeczy.

C.C. Stellar
Użytkownik

Jeszcze nie skończyłem DMC5, ale liczę, że w DLC dadzą nam pograć Lady i Trish.
https://www.youtube.com/watch?v=-qBK7P_nweo

gsg
Użytkownik

> a) powrót Vergila (z tym samym głosem, co półtora dekady temu!); Ja z tych, co DMC3 znają jedynie z YT, ale również z tych, którzy z uciechą krzyczeli “V? Niemożliwe, żeby to nie było coś z Vergilem!”, więc głównie mnie zastanawiało, jakie to będzie powiązanie. Fajnie, że do ostatniej chwili nie do końca wiedziałem, co z tego wyniknie: czy z zetknięcia V z Urizenem wyjdzie jakaś nowa jakość, czy wrócimy na stare śmieci. “Tajemniczy”, hłehłe. > b) walkę z Vergilem będącą podsumowaniem całej sagi potomków Spardy Trochę dostałem wciry, ale był fun. Bardzo satysfakcjonująca walka i zakończenie też trzymało… Czytaj więcej »

antyszyba
Użytkownik

Ja z powrotu się cieszyłem – gorzej było z samym wątkiem V. Jest naprawdę fajną postacią, miał być czymś świeżym, a okazał się tylko narzędziem fabularnym, którego koniec końców mogłoby w ogóle nie być. Trochę o to jestem zły. Ale tak, sama końcówka bardzo fajna, gratka dla fana serii i chyba tylko ten fanserwis trzyma w kupię fabułę gry, bo z tego co pamiętam to pod koniec trójki Dante i Vergil się pogodzili?

Przekaż Asi życzenia dobrej zabawy w grze. A bawić się będzie na pewno dobrze.

krissu88
Użytkownik

Nie, nie pogodzili. Wprost przeciwnie.

antyszyba
Użytkownik

No gdzie, walczyli, ale Vergil odpuścił i skoczył do Piekła sam. Poświęcił się w dobrej sprawie. Stąd nie rozumiem dlaczego Vergil wrócił do etapu “i need more power arghh”

krissu88
Użytkownik

Nie poświęcił się w dobrej sprawie. Po prostu nie chciał wracać do świata ludzi po przegranej walce z Dantem. Wolał zostać w wymiarze demonów, bo to było miejsce do którego przynależał ich ojciec. Potem napotkał na swej drodze mundusa z którym rozegrał przegraną walką i został przemeniony w sługę znanego jako Nelo Angelo.

antyszyba
Użytkownik

Masz rację, moja mea culpa.

Joanna Pamięta - Borkowska
Administrator

Bawiłam się rewelacyjnie. Wcześniej nadrobiłam pobieżnie fabułę poprzednich części, ale tylko dzięki temu polubiłam Dantego – bólu po wykreśleniu V nie złagodziło pojawienie się tego głodnego mocy świra z kataną 😀

Poza tym, mój hype sięgnął kosmosu. Jeśli wszystkie slashery są takie jak Bayonetta i DMC, to chyba muszę zacząć je nadrabiać, bo polubiłam ten gatunek.

antyszyba
Użytkownik

Też mnie bolało zniknięcie V i do końca miałem nadzieję, że na końcu agencję będzie prowadził duet Nero & V – pasowali do siebie.
Niestety nie wszystkie, Bayonetta i DMC to wyższa liga gatunku nie bez powodu.

Joanna Pamięta - Borkowska
Administrator

I tak świetnie, to znaczy, że do mojej listy “must play” doszło właśnie sporo nowych/starych tytułów, ale nie aż tak wiele, bym w nie grała do emerytury 😀 Bayo czeka na Switchu, czekam, aż DMC do niej dołączy.

Btw. Crimson Cloud to teraz mój ulubiony utwór ever.

Ja to sobie tłumaczę tak, że w jakimś ukrytym wymiarze w umyśle Vergila istnieje V wraz ze wszystkimi inkarnacjami lęków i pragnień. Tak.

antyszyba
Użytkownik

Jak lubisz takie szalone slashery – Metal Gear Rising jest jeszcze bardziej pokręcone niż DMC. I tak Crimson Cloud jest super! Za to wielki zawód utworem Dantego.

Być może, ale i tak bym wolał happy end dla niego. Vergil jest głupi.