Wygląda na to, że Wolfenstein 2: The New Colossus jest nawet lepszy od The New Order
Twórcy ponownie dostarczają pierwszorzędne historie, aktorstwo i strzelanie.
Patryk Fijałkowski
Udostępnij
W Wolfensteina 2 gram od wczoraj, recenzja będzie więc po weekendzie. Od pierwszych chwil widać jednak, że Machine Games jest w formie i dostarczyło nam przygodę, która ma szansę przebić pierwszą część zrebootowanej trzy lata temu serii. Warto też podkreślić, że mamy do czynienia z bezpośrednią kontynuacją historii i choć gra oferuje na początku rozbudowane streszczenie jedynki, najlepiej mieć na koncie całe The New Order, by rozumieć kontekst, motywacje bohaterów i relacje między nimi.
Jeśli to nie sprawiło, że coś błysnęło wam w oczach, to warto przytoczyć też choćby słowa Bena Kuchery z Polygona, który wystawił grze 9/10, chwaląc m.in. swobodę, z jaką można podchodzić do walk.
Najniższe oceny to póki co 8/10, mamy więc z pewnością hicior. Sam nie mogę się doczekać, aż wrócę do tej przygody, Jeśli zaś chodzi o pozostałe recenzje - proszę, częstujcie się: