Mówi się jednak, że coś raz wrzucone do sieci nigdy z niej nie znika, dlatego też wiemy jak będzie to wyglądać - albo przynajmniej jak Microsoft planuje, by to wyglądało.
Do offiline'owej aktualizacji konsoli będziemy potrzebować pamięci USB o pojemności przynajmniej dwóch gigabajtów (i sformatowanej w systemie NTFS). Następnie należy ściągnąć ze strony odpowiedni plik na dysk komputera, rozpakować go i umieścić w katalogu głównym pendrive'a. Kolejnym krokiem jest odłączenie kabla sieciowego od konsoli, a także jej wyłącznie. Konsola ma być wyłączona przez mniej więcej 30 sekund. Potem wkładamy pamięć do któregoś z portów USB.
Następnie wciskamy przyciski Bind i Eject, później guzik włączający konsolę. Wspomniane dwa przyciski powinny być trzymane przez około 10-15 sekund, aż usłyszymy dwa dźwięki. Puszczamy przyciski i postępujemy zgodnie z instrukcjami.Następnie najprawdopodobniej trzeba będzie poszukać plików na pamięci USB.
Nie wygląda mi to na "rocket science", ale z drugiej strony nie wydaje mi się, aby przeciętny użytkownik konsoli chciał bawić się w takie kombinacje. Szczególnie, że każdy kto zamierza kupić amerykańską konsolę powinien zdawać sobie sprawę z tego, że połączenie sieciowe to dla Xboksa One rzecz niezwykle ważna.
źródło: Joystiq, GameTrailers
Paweł Winiarski