World of Tanks – Nowa klasa pojazdów i sporo zmian

Strona głównaWorld of Tanks – Nowa klasa pojazdów i sporo zmian
18.02.2019 11:28
World of Tanks – Nowa klasa pojazdów i sporo zmian
Bartosz Stodolny
Bartosz Stodolny

Aktualizacja 1.4 podbija serwery.

Szóstego lutego udostępniono świeżą łatkę do znanej krzyżówki strzelanki i MMO. Z tej okazji zostałem zaproszony na prezentację (r)ewolucji, które wprowadza. Dodatkowo korzystając z użyczonego konta prasowego, sprawdziłem na własnej skórze naniesione modyfikacje.W marcu minie okrągły rok, kiedy WoT zaliczył przesiadkę na nowy silnik graficzny Core. W międzyczasie pojawiły się polskie czołgi czy możliwość zaawansowanej personalizacji posiadanych maszyn. Dodano także sporo audiowizualnych wodotrysków, zaś zgodnie z zapewnieniami, posiadacze słabszych komputerów nadal mogą się cieszyć płynną grą w niższych detalach. Na moim sprzęcie, testując klienta HD było na czym zawiesić oko. Otoczenie jest bogate w szczegóły, a modele czołgów odwzorowane z wyjątkową dbałością o detale.

Aktualnie większość dostępnych map przeszła solidny lifting, a zaprawieni czołgiści mogą rozgrywać bitwy na polskiej mapie: Studzianki. Na jej potrzeby, wspólnie z folkowym zespołem Żywiołak, nagrano piosenkę „W moim ogródecku”, którą wybrano na motyw przewodni tej lokacji. W sierpniu ubiegłego roku premierze polskiej gałęzi pojazdów pancernych towarzyszył teledysk nagrany wspólnie z raperem Adamem „O.S.T.R.” Ostrowskim.

Głównym daniem najnowszego rozszerzenia, są kołowe pojazdy opancerzone. Aby wejść w posiadanie pierwszego „kołowca” w WoT, musimy mieć rozbudowaną linię lekkich, francuskich czołgów. Panhard AMD 178B to wehikuł szóstego poziomu, który pozwala spróbować nieco innego, bardziej agresywnego stylu gry. W przeciwieństwie do lekkich czołgów, ma ograniczony zasięg widzenia, co wymusza częstą i szybką zmianę pozycji, aby efektywnie wykrywać oponenta.

W wyniku braku gąsienic nie może obracać się w miejscu i dłuższą chwilę zajmuje mu zatrzymanie się. Z kolei przez wysoką prędkość konieczne jest opanowanie kierowania „Francuzem”. Taranowanie przeciwnika kończy się przedwczesnym złomowaniem, nieodpowiedni skręt – wywrotką itd.

Oczywiście sterowanie kołowcem ma swoje plusy! Inne zawieszenie sprawia, że każda opona może zostać uszkodzona osobno. Pojazd nie staje wtedy w miejscu, tylko coraz bardziej zwalnia z każdym uszkodzonym kołem. Ponadto wszystkie nowe maszyny charakteryzują się dobrymi amortyzatorami – nie straszne im obrażenia od upadku, o ile spadną na koła.

Choć parametry działa wykazują dość niską penetrację – co nie pozwala przebić większości czołgów od przodu – to dzięki dobrej stabilizacji armaty możliwe jest skuteczne atakowanie flankując wroga przy jeździe z pełną prędkością. Modernizacji uległo również namierzanie. Ze względu na szybkie przemieszczanie się po mapie problematyczne było oznaczenie rywala – teraz nie trzeba brać na muszkę sylwetki przeciwnika, tylko wystarczy kliknąć w jego pobliżu, a uruchomi się standardowe autocelowanie.

Grając najlżejszymi dwuśladami należy pamiętać o kilku zasadach. Przede wszystkim nie stać w miejscu i wykorzystując mobilność, sprawnie zajmować na mapie kluczowe pozycje zwiadowcze. Po wykryciu przez nieprzyjaciela konieczna jest błyskawiczna zmiana położenia. Dobry kamuflaż nowych pojazdów pozwala na rychłe zniknięcie z radaru, a lawirując po mapie pomagamy namierzyć pozycję wroga i niespodziewanie uderzyć z flanki bądź wziąć artylerię z zaskoczenia.

Ciekawą mechanikę wprowadza Panhard AML Lynx 6x6 na ósmym poziomie. Za pomocą klawisza „X” pozwala zmieniać tryb jazdy. Dwa systemy pozwalają poruszać się szybciej, ale z mniejszą sterownością lub wolniej, lecz z większą zwrotnością pojazdu. W trakcie bitwy można dynamicznie przełączać się między nimi, przykładowo najpierw rozpędzić maszynę do maksymalnej prędkości, by po zmianie trybu szybko skręcić obok zdezorientowanego nieprzyjaciela.

Wieńczący drzewko Panhard EBR 105, to najszybszy pojazd w grze i niekwestionowany król francuskich wozów opancerzonych. Posiada cztery pary kół i nowoczesne zawieszenie pozwalające cofać się z taką samą prędkością, jakby jechał naprzód. Choć podobnie do poprzednich kołowców, ma mało punktów wytrzymałości (pierwszy otrzymany strzał może zabrać połowę punktów życia, a kolejny posłać do garażu), to dzięki znakomitej mobilności i stabilizacji działa pozwala zdobyć przewagę na polu bitwy. Po opanowaniu sterowania, dzięki aktywnemu zwiadowi i szybkim atakom z zaskoczenia, przetrwacie bitwę i przydacie się drużynie.

Co ciekawe, całą linię nowych wehikułów wyróżnia stała liczba czterech członków załogi. Pozwala to odpowiednio ich wyszkolić przed zdobyciem maszyny najwyższego poziomu. Z punktu widzenia gracza najważniejsza jest umiejętność „Szósty zmysł”, która powiadamia nas o wykryciu przez wroga. Choć wprowadzone w aktualnym rozszerzeniu pojazdy kołowe zaliczono w szeregi „czołgów lekkich” to nieco wymykają się założeniom tej klasy. Głównie przez kiepski zasięg widzenia, toteż w przeciwieństwie do np. T-50-2 (legendarny, radziecki czołg lekki, niedawno przywrócony w ramach nagrody dla graczy z wieloletnim stażem), nie nadają się do pasywnego zwiadu.

W najnowszej aktualizacji gracze mogą między innymi przypisać swoim czołgom trzycyfrowe liczby. Dodatkowo udostępniono zakładkę z predefiniowanym kamuflażem dla każdego kraju w trzech wersjach (letni, zimowy i pustynny). To wygodna opcja, kiedy chcemy ulepszyć maskowanie, a szkoda nam czasu na dobór farby czy schematu kamuflażu.

Powróciła mapa "Miasto Duchów". W zmienionej wersji jest obecnie dostępna dla bitew losowych. Poszerzono jej granice – aktualnie zajmuje 1 kilometr kwadratowy i przebudowano ją tak, aby każdy typ pojazdów znalazł odpowiednie dla siebie miejsce.

Czołgi średnie i ciężkie walczą w centralnie umieszczonym mieście. Wzgórza na zachodzie są szybko zajmowane przez lżejsze maszyny, celem przebicia się przez obronę przeciwnika i wsparcia walki w metropolii od flanki. Sporo naturalnych osłon na wschodzie umożliwia walkę pozycyjną, zaś za linią frontu obu baz znajdują się świetne stanowiska dla niszczycieli czołgów.

Wraz z aktualizacją 1.4 ograniczono dostęp do obszarów wyłączonych z rozgrywki przez twórców. Kiedy część planszy na minimapie jest zaciemniona oznacza to, że obecnie nie można już zajmować tam pozycji i żadne pojazdy nie będą w stanie tam wjechać. Zmianom uległy również warunki zwycięstwa w misjach osobistych. Wzmocniono brytyjski czołg Chimera, będący nagrodą za ukończenie operacji o tej samej nazwie. Ulepszono też wczesną wersję Obiektu 279 – nagrody za trzecią operację z kampanii Drugiego Frontu.

Rozszerzenie usprawniło również wsparcie dla wielordzeniowych procesorów. Według twórców, w najlepszym wypadku wzrost wydajności wyniósł ponad 40%. Renderowanie wielowątkowe na silniku Core polepszyło rozłożenie obciążenia między kartę graficzną, a procesor. Jednocześnie zachowując te same wymagania sprzętowe, najnowsza łatka stanowi świetną okazję, by wrócić do gry, nawet po dłuższej przerwie. Ja świetnie się bawiłem, mimo że dawno nie siedziałem za sterami „pancerników” i polecam samemu sprawdzić jak mocno World of Tanks zmienił się w ostatnim czasie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (2)