Największą zmianą jest bez wątpienia nowa szata graficzna. Wszystkie mapy zostały podniesione do standardów HD. Co obok czołgów, które od dłuższego czasu Wargaming upiększał w łatkach, daje natychmiastowy oraz odczuwalny efekt. Gra ożyła i nie musi się już kulić w kącie na wspomnienie War Thunder. Nowy silnik Core, który zastąpił wysłużony BigWorld, dotyka w zasadzie każdego aspektu otoczenia. Począwszy od podłoża, poprzez drzewa, wzgórza, chaty, a na realistycznych budynkach i zamkach kończąc.Pierwszy mecz od razu trafił mi się na nowej mapie - „Lodowiec”. Minutę później zatrzymałem się na środku zamarzniętego jeziora z wywieszonym językiem i chłonąłem. To nie była ta sama gra. Nie dość, że sama mapa ma znakomity motyw (wybrzeże z wrakami statków uwięzionych przez lodowiec, od zniszczonego lotniskowca, po małe kutry), to znakomite efekty świetlne, jakość wody, lód który myślałem, że załamie się pod moim czołgiem, dawały piorunujące wrażenie. Tak się zagapiłem, że dopiero utrata 3/4 punktów życia przypomniała mi, że stanąłem na środku zamarzniętego jeziora bez żadnej osłony jak totalny nowicjusz i w sumie wypadałoby postrzelać do wrogów. Przypadkowo wziąłem sobie do jazdy "Rudego" ze standardową skórką, która była nagle pokryta śniegiem tam, gdzie powinien podczas bitwy się naturalnie dostać. Niby nic, ale cieszy.Miłym akcentem jest również to co dzieje się poza mapą. Wcześniej wszystko poza ustalonym obszarem rozgrywki było spowite coraz gęstszą mgłą powodując, że nie można za bardzo było przyjrzeć się temu, co w oddali. W 1.0 Wargaming zastąpił to pełnoprawnym, w pełni wyrenderowanym horyzontem. Dzięki temu czujemy, że fragment terenu, na którym prowadzimy bitwę, jest częścią większego świata. Doskonałym przykładem jest tu Ruinberg - przedmieścia, na których toczymy walkę, to niewielki kawałek olbrzymiego miasta, które teraz widać w nie takiej dalekiej odległości.Wszystkie mapy wyglądają znakomicie. Do tego stopnia, że czasami potrzeba chwili, aby rozpoznać na jakiej się znaleźliśmy, ponieważ obok zmian graficznych aktualizacja dodała szereg modyfikacji, często bardzo subtelnych. Całość powoduje, że niekiedy trzeba się uczyć map na nowo, ponieważ dynamika rozgrywki jest inna poprzez brak jakiegoś wzgórza lub krzaka, za którym kampowały wszystkie niszczyciele czołgów.