W Rosji bardzo ciężko znaleźć grające babushki
Nasz rynek jako całość silnie opiera się inwazji Nintendo. Mimo dominacji na niemal całym globie, a może właśnie dzięki temu, gigant z Kioto nie jest zainteresowany wejściem na nasz rynek co przekłada się na niemal zerowe wyniki sprzedaży. Nie najlepiej jest także w Rosji, gdzie chociaż Ninny jest oficjalnie reprezentowane, to nie może zaskarbić sobie miłości naszych wschodnich sąsiadów. Inna Bukatina z GFI mówi: