Potwierdziło się to, o czym słyszy się już od paru dni.
Krzysztof Kempski
Udostępnij
Około miesiąc przed premierą Catherine Full Body, Atlus zdecydował się wreszcie wydać oryginalną wersję przygód Catherine na PC. Nastąpiło to prawie 8 lat po premierze gry na konsolach i wciąż nie wiadomo, czy jest to zwiastun tego, że możemy spodziewać się także nowej wersji. Gra to hybryda visual novel z grą logiczną, scenariusz składa się natomiast z dylematów moralnych 32-letniego Vincenta. Mężczyzna z jednej strony myśli o stworzeniu stałego związku ze swoją ukochaną Katherine, z drugiej zaś spotyka się z uroczą Catherine...
Ta druga nie wspomina nic o zakładaniu rodziny, braniu odpowiedzialności czy ograniczaniu pieniędzy, jakie bohater wydaje każdego dnia na alkohol. Na rozgrywkę składa się seria sennych koszmarów bohatera, próbującego wspinać się po zbudowanych z klocków planszach, wraz z gromadą napotykanych po drodze rogaczy. Ciekawą cechą tytułu jest możliwość odblokowania różnych zakończeń, zależnych w głównej mierze od naszych odpowiedzi w dialogach z postaciami niezależnymi.
Wersja pecetowa to między innymi wyższe rozdzielczości (oryginał ukazał się na PS3 oraz X360), zdjęty limit klatek na sekundę czy sterowanie przy pomocy klawiatury i myszy. Możliwe jest również wybranie oryginalnego, japońskiego dubbingu. Catherine Classic jest dostępne na Steamie już teraz i zostało wycenione na 86 złotych, a zamówienie gry w ciągu najbliższych dwóch tygodni wiąże się z drobnymi bonusami pokroju nowych tapet, avatarów czy ścieżki dźwiękowej.
Za jakiś czas możecie natomiast spodziewać się naszej recenzji tego tytułu. Ostatnie wieczory spędziłem właśnie z Vincentem, wlewając w niego rum z colą, wymieniając uprzejmości z innymi postaciami i uciekając po klockowych wieżach przez różnorodnymi poczwarami. Już w przyszłym miesiącu możemy spodziewać się natomiast premiery rozszerzonej wersji o nazwie Full Body. Niestety walentynki z Catherine spędzą tylko mieszkający w Japonii posiadacze PS4 oraz PS Vity. Premiera na świecie? Cytując prasówkę "nieco później".