Zacznijmy od tego, że recenzenci mieli w rękach inną kopię gry (na debugi), niż gracze. Natomiast niezależnie od wersji, nie zgadzam się z opinią, że Operation Flashpoint jest ładne. Nie mówię tu o oczywistościach jak np. brak animacji leczącego się kompana, który u nas po prostu stoi jak kołek i patrzy się w ścianę. Mam tu na myśli po prostu wielkie i BRZYDKIE połacie terenu, które początkowo robią zaskakujące wrażenie. Niby Maciu mnie przygotowywał, że ta gra jest brzydka, ale pierwsze co mi przyszło na myśl, kiedy w końcu pojawiło się pole walki to: "O rany, jakie to ohydne" (no dobra użyłem dobitniejszych słów...). Potem wcale nie jest lepiej - wybuchy, które przypominają chmurkę dymu z czasów PS2, słabość wszystkich animacji, "wspaniałe" wręcz podróże pojazdami oraz wykorzystanie projektu 5 budynków na krzyż, które znajdują się potem w każdej mieścinie lub bazie.