Valve podpisało porozumienie z chińskim rządem

Meteorolodzy zwiastują gwałtowne roztopy na liście dostępnych gier.

Obrazek

Po latach Steam wreszcie oficjalnie zmierza do Chin. Nie żeby nie miał w państwie środka wielu użytkowników już od dawna, formalnie nie był jednak legalny przez brak licencji. Valve ogłosiło jednak podpisanie umowy z rządem, na podstawie której serwis otrzymuje licencję na legalną działalność. Wiadomo jednak, że nie będzie to platforma identyczna jak w Europie - na zawartość sklepu wpływ będą mieć rządowe regulacje dotyczące gier. Być może w części niezbędna będzie cenzura (jak np. w przypadku Rainbow Six Siege od Ubisoftu), by mogły na chińskim steamie się pojawić.

Z tego względu legalizacja platformy nie spodoba się części użytkowników. Pomimo braku pozwolenia na działanie, serwis zgromadził przez lata ponad 30 milionów fanów w Chinach. Dla wielu był jedynym źródłem dostępu do gier oficjalnie niedostępnych w państwie środka. Ugoda z rządem oznacza, że zniknie możliwość korzystania właśnie z tego starego, niepoddanego cenzurze obszaru.

Obrazek

Z drugiej strony jego dotychczasowa egzystencja i tak wydaje się dziwna - rząd blokował do tej pory działalność serwisów takich jak Twitch, Facebook czy Google, nie wiadomo więc jak długo jeszcze na działalność oficjalnie nielegalnego Steama władze przymykałyby oko. Zwłaszcza w obliczu jego dynamicznego rozwoju. Być może przez długi czas w wymienionych serwisach widziano po prostu większy potencjał niż w grach do wzniecania rewolucji...

Wkrótce zmieni się też obraz tego znanego nam powszechnie Steama. Valve planuje już kolejny etap odświeżania szaty graficznej profilu, a do sieci trafiły grafiki pochodzące podobno z wewnętrznych testów (obrazek w środku wpisu). W oczy rzuca się zwłaszcza jeszcze wyraźniejsze niż dotychczas podkreślenie, że nie samymi grami Steam żyje. Ogólnie jednak poprawki będą głównie kosmetyczne.

Krzysztof Kempski

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY