I słusznie, czuć tu klimat dwóch poprzednich części. Po dwudziestu minutach gry trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, które elementy zostały tym razem wysunięte na pierwszy plan. Jedynka przerażała, zarówno oprawą wizualną, dźwiękową (ciarki na plecach), jak i samym klimatem. Dwójka oferowała natomiast dużo strzelania, choć klimatowi udało się nie umknąć. Jak będzie w części trzeciej?
Paweł Winiarski