W takie Gravity Rush, jedną z pierwszych gier na PS Vita, można teraz zagrać na PS4. Druga część ukazała się już tylko na duże PlayStation. Assassin’s Creed: Liberation też znalazło inny dom. Oczywiście Vita tych tytułów nie straciła, ale jest szansa, że już w nie zagraliście. Czasem jednak granie na Vicie może być zupełnie nowym doświadczeniem, jak w przypadku Tearaway czy Sound Shapes, które sterowanie dotykowe zmienia w inne gry.Z tytułów na wyłączność, które się ostały, nadal warto sięgnąć po Wipeouta 2048 (innej kontynuacji serii póki co nie ma), Uncharted: Złota Otchłań, o ile lubi się tę serię. Soul Sacrifice Delta była dla mnie jednym z powodów, by kupić tę konsolę.Do kategorii tytułów, dla których Vitę warto mieć, wrzuciłbym też Muramasa Rebirth. Jest to co prawda port z Nintendo Wii, ale tak znacząco rozbudowany, że spokojnie można go uznać za osobny tytuł. Tak samo Persona 4 Golden, Odin Sphere: Leifthrasir (też na PS3 i PS4) czy Final Fantasy X/X-2 HD (też na PS4) – przeniesione z PS2 złapały nowy oddech. W ogóle fani japońskich gier będą się z Vitą bawić najlepiej – ale oni pewnie dawno już ją mają. Ja sam tematu tych gier jeszcze nie zgłębiałem, choć dotarły do mnie słuchy o np. świeżutkim Berserk and the Band of the Hawk (mangę czytam i polubiłem), ale póki co mam zapas gier. Co wynika z kolejnego powodu, który miałem, by Vitę nabyć...Tę opcję łatwo przegapić, bowiem sklep Sony na różnych platformach wyświetla różną zawartość i na PS4 już np. gier z PSP czy PS One nie widać. Nie każdego też ta opcja urzeknie, niektórzy mieli pierwszą PlayStation. Ja akurat należę do pokolenia, które dostawało obowiązkowego PC na komunię, a konsola to był co najwyżej Pegasus. Gdy PlayStation pojawiło się w Polsce, świętej pamięci magazyn Gry Komputerowe wygospodarował dwie strony na pisanie o takich dziwach jak konsole.Sam z „szarakiem” zetknąłem się w „salonie gier” – budzie z telewizorami CRT, gdzie za 5 złotych można było usiąść na wytartych kanapach i pograć. Głównie w gry dla wielu osób, łatwe do wyjaśnienia i podłapania (czytaj: bijatyki i wyścigi), a nie w fabularne wielogodzinne tytuły. Dopiero Vita daje mi szansę nadrobić Final Fantasy od V do IX, Vagrant Story, Metal Gear Solid (w kolejce części 2 i 3 – nawet zremasterowane na Vitę) albo wrócić do Twisted Metal czy Tekkena 2, w które tłukłem w „salonie”. Choć to nie nowość - opcję pogrania w klasyki z PS One miało też stare dobre PSP czy PS3 (acz odpalanie tych gier na wielkim ekranie odziera skutecznie z nostalgii).A z PSP? Jeśli nie mieliście poprzedniczki Vity, to czekają dodatkowe dwie części God of War, GTA czy Metal Gear Solid. Do tego Motorstorm, Patapony, wczesne Final Fantasy wraz z Tactics czy Dissidiami. Na Vicie z ciut lepszą grafiką i lepszym sterowaniem - każdy, kto trzymał pada wie, jakim komfortem są dwie gałki. W takim Monster Hunter: Freedom Unite przesiadka na Vitę była jak odpalenie nowej gry.