Kolejne plastikowe gitary? Nie, nie tym razem.

bETDTlHF

Ubisoft zdaje się kompletnie ignorować znudzenie graczy gitarowymi grami, które doprowadziło do sprzedania Harmonix i ubicia serii Guitar Hero. Możecie pomyśleć "ha, firma ma plan, jak dotrzeć do jeszcze większej liczby odbiorców", ale wygląda na to, że jest zupełnie inaczej.

Wasze plastikowe gitary nie znajdą w Rocksmith żadnego zastosowania. By móc odgrywać 45 piosenek (tylko!?) które znajdą się na płycie z grą (m.in. David Bowie, Rolling Stones, Nirvana, The Animals) konieczny będzie prawdziwy instrument, podłączony do konsoli przez przejściówkę. Spójrzcie teraz na swoich kolegów czy współpracowników. Ilu z nich ma w domu gitarę? A może któryś z nich chętnie wydałby 200 dolarów na zestaw Rocksmith+instrument? No właśnie...

Ubisoft twierdzi, że Rocksmith nie będzie grą, a "muzycznym przeżyciem". Rozgrywka zapowiada się standardowo, więc musi chodzić o fakt uderzania w konkretne struny i łapania odpowiednich akordów. Nie pierwszy raz słyszymy o chęci zachęcenia zabawą do nauki i osiągania prawdziwych korzyści. Możemy komuś Rocksmith faktycznie przyda się do "połknięcia bakcyla", ale sukcesu temu pomysłowi nie wróżę.

bETDTlHH

Maciej Kowalik

Komentarze (0)
bETDTlID