Twórcy nowego Carmageddon pokazuję...jak działa zawieszenie

Dobrze przeczytaliście. Nie jak sieje się zamęt na drodze, nie jak spycha z niej innych kierowców, ale jak działa zawieszenie w samochodach.

Obrazek

Byłbym to w stanie zrozumieć, gdyby chodziło o nową część Gran Turismo czy Forza Motorsport, w końcu to gry starające się zbliżyć nas jak najbardziej do samochodowej rzeczywistości. Ale Carmageddon: Reincarnation?

Oczywiście doskonale pamiętam, że w oryginalnym, pierwszym Carmageddon niecodzienna fizyka i właśnie dziwne zachowanie pojazdów były naprawdę fajne. Jednak żeby to właśnie w taki sposób przypomnieć wszystkim tym, którzy zainwestowali pieniądze na Kickstarterze o mającej się ukazać w tym roku (wczesny dostęp Steam) grze? Jestem nieźle zaskoczony.

Nie sugerujcie się jednak tym, co oprócz rzeczonego zawieszenia widzicie na ekranie. Wszystko co nie dotyczy tematycznie materiału jest grą w wersji pre-alpha, czyli bardzo wczesnej.

Pomimo niekrytego zaskoczenia i małego rozczarowania wciąż jestem Carmageddon: Reincarnation zainteresowany, ale dopiero kiedy gra trafi do normalnej dystrybucji. Cudownie bawiłem się przy jedynce i zawsze będzie mi się kojarzyć z pierwszymi kilkoma latami posiadania własnego PC, ale obawiam się, że gra powtórzy marny los Duke Nukem Forever.

Paweł Winiarski

Obrazek
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!