Tony Hawks Pro Skater HD grinduje na wspomnieniach

Grałem w dawnego Tony'ego, grałem w nowego. Ta sama frajda!

Tony Hawks Pro Skater HD grinduje na wspomnieniach
marcindmjqtx

S - sprawdzone rozwiązania. Jeśli komuś wydaje się, że model rozgrywki, w którym gracz ma dwie minuty na przejechanie poziomu i wykonanie konkretnych poziomów, jest przestarzały, to się myli. To cały czas działa, po prostu, i przynosi mnóstwo frajdy. Późniejsze odsłony Tony'ego Hawka były po prostu słabe - teraz widzę, że jednym z problemów było właśnie odejście od tego systemu. Koła nie trzeba wymyślać na nowo.

K - kult. Grałem kilkanaście minut, ale czy trafiłem do hangaru, czy do szkoły, czy na Venice Beach - to było dokładnie te same etapy, które znałem sprzed lat. Okazało się, że ciągle pamiętam, gdzie znajdują się niektóre znajdźki. To gra dla tych, którzy lubią wspominać stare czasy, zdecydowanie.

A - audio. Tutaj, niestety muszę się przyczepić. Przez te kilkanaście minut rozgrywki słyszałem kilka kawałków i tylko jeden automatycznie skojarzył mi się z którąś z gier sprzed lat. Inne były jakieś... anonimowe.

T - triki. Stare sztuczki ciągle działają. Wyskakujesz na rampie, lądujec robisz manuala, potem wskakujesz na barierkę, podskakujesz na niej parę razy, lądujesz, znowu manual... Witamy w domu.

E - elegancja (i delikatność). Gra jest po prostu ładna. Nie powala oprawą graficzną, ale też nie ma czego się wstydzić. Od remake'u naprawdę nie oczekuje niczego więcej.

Tomasz Kutera

Obraz
Źródło artykułu:Polygamia.pl
publicystyka360ps3

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)