Będę szczery - Skate 2 w zupełności zaspokaja moje pragnienie na śmiganie na desce i czesanie trikulców (ha, ponoć tak się teraz mówi). Skupianie się na dodatkowym kontrolerze moim zdaniem nie wróży zbyt dobrze kolejnej części serii sygnowanej przez człowieka-jastrzębia. Chyba, że jednak pozostanie wierna dość arcade'owemu klimatowi poprzedniczek.
[via 1UP]