To Zanarkand znalazł się w Final Fantasy X przypadkiem
O ile Final Fantasy X uznaję za jedno ze szczytowych osiągnięć ery PS2 (jakie ta gra robiła na początku wrażenie oprawą!), o tyle To Zanarkand to utwór do dziś wrzucający mi ciary na plecy. Pisząc ten wpis ponownie go słucham i ponownie mam wspaniałą grę Square Enix przed oczami. Taki geniusz nie mógł zatem znaleźć się w grze przypadkiem, prawda? Nobuo Uematsu w wywiadzie udzielonym D'toidowi mówi: