To kupię i tamto też kupię. Dobre wyniki sprzedaży Dead by Daylight, Hearts of Iron IV i This War of Mine

To kupię i tamto też kupię. Dobre wyniki sprzedaży Dead by Daylight, Hearts of Iron IV i This War of Mine
Adam Piechota

22.06.2016 16:44

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

O, a ja myślałem, że jestem osamotniony ze swoją coroczną akcją "wakacyjne nadrabianie horrorów".

Czasem fortuna uśmiecha się także do mniejszych projektów, a my lubimy o tym Was informować. Bo że nowe Call of Duty, mimo tak negatywnych dotychczas reakcji, sprzeda się dobrze, albo Ubisoft odniesie finansowy sukces z filmem lub przyszłoroczną grą z serii Assassin's Creed, wiecie aż za dobrze. To i na co poświęcać temu większą uwagę.

Co innego produkcja bardziej niszowego studia, Behaviour Digital, wydana za pomocą weteranów ze Starbreeze. Bardzo możliwe, że już wiecie, o jakim tytule mowa, ponieważ Dead by Daylight radzi sobie zaskakująco dobrze. W tydzień od premiery sprzedała się w 270 tysiącach egzemplarzy, co pozwoliło już zwrócić koszty produkcji. Wydawca nie kryje radości z pozytywnego przyjęcia, zwłaszcza że - w oczach Anderssona Klinta - bazuje na pomyśle ich własnego Payday.

Dead by Daylight | Launch Trailer

No właśnie, bo część z Was jeszcze nie kojarzy - o co w gierce chodzi? W Dead by Daylight część graczy wciela się w typowych bohaterów z amerykańskiego slashera (klimat emanuje wonią "Piątku trzynastego" na kilometr), a jeden - w ich zabójcę, wolniejszego, ale o wiele potężniejszego. Dalej możecie sobie już wyobrazić. Ot, asymetryczna sieciówka w sosie z horrorów. Coś, czym mógł być wirtualny Jason. Ja bym na przykład z przyjemnością pograł, ale wśród znajomych nie mam zbyt wielu fanów tego gatunku. Więc smutek.

Następny powód do radości mają fani gier strategicznych. Paradox Interactive, twórcy choćby niedawnego Stellaris (czytaliśmy recenzję, czytaliśmy), świętują właśnie przekroczenie 200 tysięcy opchniętych egzemplarzy Hearts of Iron IV. Ze Stellaris było nieco łatwiej, gdyż ten próg ich bardziej "kosmiczny" tytuł przekroczył zaledwie w dobę. Czwarte Serca z Żelaza potrzebowały na to co prawda dwóch tygodni, więc ktoś mógłby skomentować "słabo". I słabo?

Obraz

Wręcz przeciwnie. Paradox w ogłoszeniu prasowym z dumą pisze, że jeszcze żadna gra historyczna w ich dorobku nie schodziła z podobną prędkością. Takiego wyniku nie miała ani Europa Universalis IV, ani Crusader Kings II. I dla nich zdominowanie tej (chyba już tak jest, niestety) niszy wystarczy. Bo przecież pieniążków tak ogólnie im nie brakuje. Największy hit Paradox Interactive, Cities: Skylines, w ciągu roku przeskoczył poprzeczkę dwóch milionów. To tak, gdybym w przyszłości, zgodnie ze swoim konsolowym rodowodem, lekko zadrwił ze strategii jako takich, w głębi duszy zazdroszcząc, bo "u nas nie było".

A żeby nie było, że tracimy polską duszę, gratulujemy też 11 bit studios, bo na Androidzie sprzedali już 100 tysięcy jednakowych This War of Mine. To dobry wynik dla tak niemobilnej produkcji. Moim zdaniem wyłącznie. Trudno by mi było decydować o tym wszystkim w tramwaju, pociągu lub toalecie. Emocjonalny chłopak jestem.

Adam Piechota

Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)