Targi ON/OFF – święto polskich graczy?

Targi ON/OFF – święto polskich graczy?

Kiedy zastanawiałem się nad tym, jakie były w Polsce udane imprezy growe, cały czas na myśl przychodziły mi dwie. Pierwsza (i bardziej współczesna) to Poznań Game Arena. Druga (zdecydowanie historyczna) to Gambleriada. Na obu wyczuwalny był klimat związany z graniem. Było widać, że osoby je odwiedzające to zapaleni gracze, którzy chcą w fajnej dla nich atmosferze pooglądać nadchodzące tytuły, wziąć udział w turniejach i popatrzeć na atrakcyjne hostessy :). Wydawcy i dystrybutorzy dokładali też starań, aby przyciągnąć do swoich stoisk jak najwięcej odwiedzających, proponując im najróżniejsze konkursy, prezentując swoje hity i robiąc wokół siebie jak największe show.

Bida panie, bida...

Na targach ON/OFF zabrakło wszystkiego. Nie było odpowiedniego klimatu, jaki towarzyszy innym tego typu imprezom. W dość przestronnej jednej z warszawskich hal wystawienniczych Expo rozstawiło się około 30 wystawców. Organizatorzy nie zadbali o zbudowanie odpowiednich dekoracji, które mogłyby spowodować poczucie, że oto trafiliśmy na wyjątkowe targi. W niedużych boksach swoje produkty prezentowali producenci sprzętu dla graczy (m.in. Razer, Asus, Steelseries), telewizorów (Toshiba, Hannspree, JVC, LG), komórek (Sony Ericsson, Nokia, MyPhone) i nagłośnienia (Seenheiser, Sonos). Swoimi grami z warszawską publicznością zechcieli podzielić się tylko: Nintendo, Microsoft i CD Projekt.

A gdzie LEM? Co z Cenegą? Próżno było też szukać stoiska Sony, Electronic Arts czy Ubisoftu. Jak na „Targi Elektroniki Użytkowej i Gier Video” tych ostatnich było jak na lekarstwo. Czy nieobecni nie mieli czym się pochwalić? Oczywiście, że nie. Biorąc pod uwagę rozpoczynającą się przedświąteczną ofensywę, niepojawienie się tylu tuzów w branży trzeba uznać za totalną porażkę i znaczne obniżenie rangi całego wydarzenia.

Przechadzając się po hali wystawowej, wszystko dało się obejrzeć w jakieś 20 minut. W przypadku zdecydowania się na wypróbowanie np. Kinecta, zagranie w TRON-a czy w Chopin Music Maker czas ten wydłużał się do jakiejś godziny. I to wszystko za 30 złotych, jakie należało zapłacić przed wejściem.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟