Szkoda, że nigdy nie zagramy w X-Winga od twórców Rebel Galaxy

Szkoda, że nigdy nie zagramy w X-Winga od twórców Rebel Galaxy02.01.2018 13:22
Szkoda, że nigdy nie zagramy w X-Winga od twórców Rebel Galaxy
Bartosz Stodolny

Szkoda, że prawdopodobnie nigdy nie zagramy w X-Winga od kogokolwiek.

Pisałem już na Polygamii o tym, jak bardzo brakuje mi gwiezdnowojennego „latadła” będącego czymś więcej, niż trybem w Battlefroncie. Bo ten, choć akurat udany, jest jedynie dodatkiem do większej gry. Niestety, mimo że tytuły takie jak Everspace czy Elite: Dangerous pokazują, że ciągle jest miejsce dla tego gatunku, nie jest on atrakcyjny dla księgowych w Electronic Arts.

I wszystko wskazuje na to, że sytuacja jeszcze długo nie ulegnie zmianie. W 2016 roku twórcy Rebel Galaxy, studio Double Damage, zgłosili się do EA z koncepcją gry, która przyprawiłaby każdego fana X-Wingów, TIE Fighterów i Sokoła Millenium o szybsze bicie serca. We współczesnej oprawie i z mechaniką bardziej odpowiadającą dzisiejszym standardom, a jednocześnie zachowującą najlepsze elementy starych produkcji.

Alternate History

Co prawda całości bliżej do Rogue Squadron niż „hardkorowych” simów pokroju X-Wing: Alliance, ale i tak wygląda to świetnie. Zresztą pal licho grafikę; to ma po prostu klimat z tymi wszystkimi rozmowami między pilotami, komentarzami czy aktualizacjami statusu misji. Gdyby dodać do tego jakąś fabułę na zasadzie połączonych w kampanię misji, to naprawdę więcej nie potrzeba.

Ale to nie nastąpi, bo jak mówi na łamach Kotaku założyciel Double Damage, Travis Baldree, „EA bardzo chętnie nas wysłuchało, a potem nic z tematem nie zrobiło”. Zostają zatem obejrzenie powyższego materiału i nadzieja, że fanowski remake X-Winga, XWVM, niebawem wyjdzie z fazy zamkniętych testów i trafi do szerszego grona odbiorców.

Bartosz Stodolny

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)