Stephen Leckie tak tłumaczy swój pomysł:
Jako ojciec czworga dzieci jestem świadom roli jaką gry komputerowe odgrywają w życiu najmłodszych. Jednakże okres świąteczny to doskonała okazja by spędzić trochę czasu z rodziną, dlatego poprosiliśmy naszych młodszych gości by nie brali ze sobą konsol i gier przez te kilka dni pod koniec roku, a zamiast tego spróbowali innych zajęć, których być może nawet nie mieli okazji dotąd spróbować.Pysznie. A co jeśli do hotelu będzie chciał przyjechać jakiś stary koń z konsolą? Zresztą tłumaczenia pana Leckie'go nie kupuję. Jak byłem młodszy to uwielbiałem grać z ojcem i z pewnością był to dla nas miło spędzony czas.
[via Kotaku]