Symulacja i precyzja - na to stawia FIFA 14

Strona głównaSymulacja i precyzja - na to stawia FIFA 14
06.06.2013 12:47
Symulacja i precyzja - na to stawia FIFA 14
marcindmjqtx
marcindmjqtx

Choć do premiery FIFY 14 zostało jeszcze sporo czasu, pojawiają się pierwsze opinie dziennikarzy, który mieli już przyjemność przetestować nowy kod od EA Canada.

Nie jest tajemnicą, że twórcy serii FIFA chcą z roku na rok ulepszać swój produkt, by jeszcze bardziej zbliżyć go do tego, co dzieje się na prawdziwym boisku. Czasy kanciastych drewnianych piłkarzy, którzy po prostu biegli z piłką dawno minęły i choć obecna generacja konsol nie pozwala na rewolucję wizualną, to wciąż można wiele zmienić w temacie realizmu rozgrywki.

I choć tego typu obietnice to często marketing, który niekoniecznie ma odzwierciedlenie w finalnym produkcie, to mający przyjemność pograć Nick Akerman zauważył pewne różnice. Mowa między innymi o stawianiu na symulację, gdzie precyzja ruchów czy podań ma kluczowe znaczenie dla rozgrywki. Podobnie jak umiejętności wirtualnych piłkarzy, które mają być tożsame z ich żywymi odpowiednikami. Grając poszczególnymi zawodnikami mamy jeszcze mocniej czuć różnicę wynikającą z ich umiejętności - ci, którzy nie są magikami dryblingu, wykonując go będą popełniać błędy, a to jak wiadomo może skutkować utratą bramki lub w najlepszym przypadku nieudanym atakiem. Skupiono się na nowych kwestiach dotyczących ruchu postaci - ten ma być jeszcze bardziej realistyczny, choć jednocześnie pozwalać na bardziej precyzyjną kontrolę zarówno poruszania się, jak i podań czy strzałów. Wzięto się też za inteligencję wirtualnych obrońców, którzy w ostatniej odsłonie FIFY nie zawsze dobrze radzili sobie ze swoimi zadaniami.

EA Canada stawia na symulację, a nie zręcznościową zabawę. Zwiastun pokazujący fragmenty rozgrywki raczej nie pokazuje rewolucji, ale może faktycznie usprawnienia, nad którymi w pocie czoła pracowali twórcy i sugestie graczy co do błędów w FIFIE 13 sprawą, że najnowsza odsłona będzie jeszcze bliżej ideału gry piłkarskiej? Czego oczywiście Wam życzę, podobnie jak naszemu "naczelnemu fifiarzowi", Maćkowi Kowalikowi.

Ten latający blondas na końcu zwiastuna wygląda mi na Kubę Błaszczykowskiego. Jak myślicie?

źródło: VG247 Paweł Winiarski

326869042244114474
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)