Strider - recenzja. Ostrze znów tańczy
Temu zabójcy znudziło się pokorne czekanie na marcowe hity. Pojawił się znikąd, ale nie powinniście go ignorować. Nie ważne, czy znacie jego wcześniejsze przygody czy nie.
Temu zabójcy znudziło się pokorne czekanie na marcowe hity. Pojawił się znikąd, ale nie powinniście go ignorować. Nie ważne, czy znacie jego wcześniejsze przygody czy nie.