Strach ma cztery oczy w F.3.A.R.

marcindmjqtx

25.08.2010 18:35, aktual.: 07.01.2016 15:56

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Co może być gorszego od przerażającej, długowłosej dziewczyny, która potrafi zabijać spojrzeniem? Przerażająca, długowłosa dziewczyna będąca w ciąży. Alma będzie miała dzidziusia

Co to jest? Trzecia część serii strzelanin, które jako pierwsze do gatunku FPSów wprowadziły bullettime, podpatrzony w Maksie Paynie, oraz horror rodem z filmu Ring. A przy okazji konkretny horror z mocnym zacięciem koopowym.

Wrażenia: Pierwszy pokaz z rana ma zawsze to do siebie, że jest lekko zamazany i odrealniony. Jeśli tym pierwszym pokazem jest trzecia część F.E.A.Ra, to szybka pobudka jest gwarantowana. Nie ma jak dobry horror na rozczmuchanie, a F.3.A.R. wygląda na dobry horror. Może troszkę bardziej strzelaninę, niż horror, ale solidna dawka dreszczy zapewniana jest przez klasyczne fearowe wstawki - pojawiające się tuż przed nosem potwory i oczywiście wszechobecną, wyczuwalną obecność Almy.

Bohaterem gry będzie Pointman. Jak wiadomo, jest on bratem Paxtona Fettela, okrutnego wojskowego, odpowiedzialnego za stworzenie Almy. To Pointmana wcielimy się w singlowym trybie gry, ale podstawą ma być kooperacja, w której drugi gracz wciela się w rolę Fettela właśnie. Developerzy prowadzili prezentację na dwóch konsolach i dwóch ekranach jednocześnie. Po jednej stronie widać było rozgrywkę z perspektywy Pointmana, a po drugiej jego brata, który, warto to przypomnieć, jest obecnie duchem. Mimo że ciało ma niematerialne, to jego umiejętności już jak najbardziej mogą wpływać na świat rzeczywisty.

Fettel potrafi strzelać energią, a także łapać przeciwników w rodzaj pola stazowego, wysysając z nich siły życiowe. Jednak najfajniejszą jego zdolnością jest zdecydowanie możliwość wcielania przejmowania ciał wrogów. W ten sposób i Fettel może korzystać z broni, czy kombinezonów bojowych używanych przez żołnierzy korporacji Armacham. Ciało można w dowolnym momencie opuścić, ale w wielu przypadkach lepiej będzie chować się za osłoną ciała i mięśni - to przecież, dosłownie, dodatkowe życie. Ta postać przyda się także do wykrywania tajnych przejść i miejsc emanujących mistyczną energią - w ten sposób otworzymy nowe drogi do celu, albo po prostu odkryjemy pomieszczenie pełne amunicji i broni. Co ciekawe, gracz sterujący Fettelem wcale nie musi współpracować z głównym bohaterem. To właśnie na pokazie F.3.A.R. pierwszy raz usłyszałem określenie 'uneasy alliance'. Obaj bracia szczerze się nienawidzą i choć z jednej strony życzą sobie jak najgorzej, to jednak muszą współpracować, bo tylko w ten sposób mogą poradzić sobie z Almą.

Każdy, kto grał w poprzednie części gry będzie wiedział czego można się po Pointmanie. To nadal twardy jak kamień komandos, który przez zupełny przypadek potrafi spowalniać czas. Dzięki temu zabijanie przeciwników zamienia się w przepiękny balet śmierci - trafieni wrogowie efektownie padają na ziemię, rozrywane pociskami ściany sypią tynkiem i grudami betonu, a papiery i szkło sprawiają, że okolica wygląda jakby zapanowała zima.

Pointman to oczywiście broń palna, którą podobnie jak w poprzednich częściach zmienia się często, bo kulki szybko się kończą. W trakcie pokazu nie zaprezentowano niczego, odstępującego od utartego schematu shotgun-SMG-karabinek szturmowy, no ale to był właściwie sam początek gry. Najważniejsze jest to, że udało się utrzymać fearową jakość strzelania, którą uważam za jedną z najlepszych w całym gatunku FPS. W mało której grze korzystanie z broni dawało mi taką satysfakcję i wygląda na to, że w F.3.A.R. będzie podobnie. Na pokazie nie zabrakło także mecha, a właściwie mini-mecha, czy nawet zbroi bojowej. Zamiast szaleć po ulicach jak w części drugiej, mech biegał po domach, przebijając się przez ściany i dosłownie rozrywając na strzępy każdego, kto stanął na jego drodze. Srogo.

Alma pojawiła się tylko raz, w postaci nierzeczywistego obrazu wiszącego w powietrzu, obrazującego wejście do przestrzeni wspomnień. Gdy tylko bohaterowie do niego podeszli natychmiast przenieśli się w przeszłość, w czasy dzieciństwa. Historię trudno było wychwycić, ale autorzy zapewnili nas, że w ten właśnie sposób poznamy historię Fettela i Pointmana i zrozumiemy o co chodzi w całej intrydze. Obecność dziewczyny dało się wykryć w inny sposób - gdy Alma ma skurcze przedporodowe, cały świat zaczyna się walić. To coś w rodzaju powtarzających się niewielkich wybuchów jądrowych, z których każdy powoduje falę uderzeniową zdolną niszczyć budynki.

Na tym etapie produkcji (ponoć pokazywano nam kod alfa) F.3.A.R. wyglądał bardzo dobrze, ale niestety w wielu momentach bardzo mocno przycinał. Zwłaszcza gdy dochodziło do bardziej gwałtownych wymian ognia, zaczynał się mały pokaz slajdów. Z drugiej strony trudno nie docenić dopracowanych modeli postaci, dobrej animacji i świetnego oświetlenia. W horrorach gra światłem jest równie ważna co operowanie dźwiękiem.

Najlepsze:

  • fajny pomysł na kooperację
  • oprawa
  • rozwałka a'la F.E.A.R.

Najsłabsze:

  • spadki płynności

Werdykt: F.3.A.R. zapowiada się na co najmniej solidną strzelaninę. Pomysł na włączenie drugiego gracza w roli Fettela jest bardzo dobry i z pewnością dwukrotnie wydłuży czas gry - ja już wiem, że będę chciał skończyć grę oboma bohaterami, poznają rozgrywkę tak z perspektywy komandosa jak i ducha. To znowu będzie liniowy, do bólu skryptowany FPS, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Oby tylko dobrze straszył. No i - gratulacje Alma. Chłopiec czy dziewczynka?

Tadeusz Zieliński

Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)