Capcom chyba tak właśnie myśli i pokazuje nowy fragment z rozgrywki.
Od kilku miesięcy było w temacie Lost Planet 3 jakby ciszej. Co oczywiście nie znaczy, że gra przepadła bez echa.
Nic nie zmieniło się jednak w temacie rozgrywki i klimatu. Gdyby nie Akridy i mechy, pomyślałbym, że to kolejna odsłona serii Dead Space. Mam w stosunku do tej pozycji bardzo mieszane uczucia i obawiam się, że czego by już Japończycy nie wymyślili, nie mają najmniejszych szans na przebicie bardzo fajnej moim zdaniem części pierwszej, która swego czasu zrobiła na mnie duże wrażenie.