Steam bierze się za recenzje graczy

Valve chce ukrócić tzw. review bombing.

Obrazek

Valve ogłosiło wprowadzenie w życie nowego systemu, który ukrócić ma manipulowanie średnią ocen graczy przez zorganizowane akcje (tzw. review bombing). Praktyka ta dotknęła w ostatnim czasie chociażby gry z serii Metro, którym gracze zaczęli wystawiać niskie noty po tym, jak okazało się, że najnowsza część serii ukaże się początkowo wyłącznie na Epic Games Store.

Można przeczytać w wyjaśniającym tę decyzję wpisie na blogu Valve. W praktyce działać ma to tak, że automatyczny system monitorować będzie sytuację na wszystkich profilach gier. Ma być on w stanie identyfikować podejrzane działania, takie jak nagły zalew negatywnych recenzji, niemal w czasie rzeczywistym.

Obrazek

Kiedy zidentyfikuje on takie działania, sytuacji przyjrzą się pracownicy Valve. Jeżeli uznają, że pojawiające się w tym okresie recenzje, znacząco wpływające na średnią gry, nie dotyczą jej jakości - zostaną one wyłączone z obliczania średniej.

Oznacza to niestety, że nie będą brane pod uwagę również faktyczne, rzeczowe recenzje, które ukazały się w tym samym czasie. Wciąż będzie można je zobaczyć, nie wpłyną jednak na ocenę gry.

Tłumaczy Valve. Warto wspomnieć także, że każdy użytkownik będzie mógł wyłączyć tę funkcję w swoich ustawieniach profilu. Na stronie Sklepu Steam pojawiło się nowe pole wyboru, w którym użytkownik może określić, czy chce wliczania ocen z "zalewów recenzji nie na temat" do oceny gry.

Obrazek

Firma dodaje, że jako recenzje "nie na temat" będą traktowane również te, które dotyczą kwestii takich jak DRM czy zmiany w umowie licencyjnej. Według firmy "dla "przeciętnego" gracza na Steam zmiany w systemie DRM lub umowie licencyjnej użytkownika nie mają większego znaczenia, więc ocena produktu jest trafniejsza, jeśli nie są one do niej wliczane".

Dominik Gąska

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE