I dwa miliony już zebrał. Z czego blisko 600 tysięcy za pośrednictwem Kickstartera, a resztę przez swoją własną stronę. Pieniądze nadal można dorzucać, więc budżet powinien się jeszcze powiększyć.
Czym ma być Star Citizen? Kosmiczną grą z otwartym światem, w której gracz będzie mógł polecieć gdzie chce, czym chce i strzelać do kogo chce, a potem żyć z konsekwencjami swoich wyborów. Trochę jak w Wing Commanderze, tyle, że bardziej.
Konrad Hildebrand