Stacje radiowe z serii Grand Theft Auto trafiły na iTunes i Spotify. Lecz jest jedno wcale nie małe "ale"
Muzyka to nie wszystko...
marcindmjqtx
Udostępnij
Niedawno przekonałem się do usług streamujących muzykę - świetna sprawa w pracy, gdzie nie mam swojej płytoteki. W Spotifym, Deezerze czy WiMP jest zawsze coś fajnego do posłuchania. Rockstar także dostrzegł potencjał takich usług i umieścił wszystkie ścieżki dźwiękowe z serii GTA na Spotify do posłuchania za darmo oraz na iTunes do kupienia (i posłuchania w sumie też).
Niby wspaniale - od rana radość w sieci, wieści na portalach - sam napisałem o tym wczoraj na Twitterze, bo stacje radiowe z Vice City kocham bezgranicznie - te wszystkie złote "ejtisowe" klasyki. Jest tylko jeden szkopuł - to są listy z samą tylko z muzyką. Bez rewelacyjnych DJów - bez Lazlowa z V-Rock i Fernando Martineza z Emotion i całej reszty innych. I bez głupawych reklam czy talk showów.
Przy okazji premiery GTA: Vice City Rockstar wydał ścieżkę dźwiękową na płytach CD - można je było dostać w Polsce, nawet udało mi się dorwać V-Rock, którego okładkę widzicie powyżej. Tam był komplet - DJ, dżingle, reklamy, gadki między utworami. Miałem nadzieję, że własnie te soundtracki trafiły do sieciowych usług. Te płyty brzmią jak stacje radiowe i puszczając je w samochodzie można się poczuć jak w grze. W playlistach nie ma tej magii.
Spójrzcie w głąb swoich serc i szczerze mi odpowiedzcie - czy można słuchać radia Emotion 98.3 FM bez Fernando Martineza?
Podpowiem Wam:
Pomijam już fakt, że niektóre kawałki są niedostępne w Polsce z powodu praw autorskich i majątkowych.